O fotografii społecznej

Wpisując w internetową wyszukiwarkę słowa " fotografia społeczna / social photography" znajdziemy wiele linków, w których ukazuje się to wyrażenie i fotografów nią się zajmujących. Nie udało mi się jednak znaleźć jej definicji w języku angielskim. Na polskiej Wikipedii znajdziemy tylko krótką notkę;
Fotografia społeczna, fotografia socjologiczna - rodzaj fotografii rejestrującej zjawiska społeczne, przedstawiając je w krytycznym świetle. Twórcą fotografii społecznej był John
Thompson. Mimo że definicja po polsku jest nieco ogólna wielu fotografów lubi określać się jak fotografowie społeczni a fotografie, którą wykonują jako społecznie zaangażowaną.
Często ta identyfikacja ma charakter czysto osobisty, o większości twórców tak się określających można na pewno powiedzieć że są dokumentalistami.
Ja jako "fotograf społeczny" nie jestem w tym gronie wyjątkiem, a określanie się jako "społeczny" wynika z kombinacji trzech wymiarów fotografii, które staram się realizować w swojej pracy.

Pierwszy z nich to traktowanie fotografii- jako jednej z metod dokumentacji istotnych zmian, problemów społecznych.Fotografia jest jedną z możliwych form komunikowania o nich społeczeństwu.
Drugi wymiar- fotografia społeczna ma dla mnie ścisłe koneksje z antropologią bądź socjologią wizualną, w której obraz jest obiektem i środkiem poznania życia społecznego, fotografia metodą badawczą.
Ostatni wymiar to fotografia jako środek wykorzystywany dla celów "prospołecznych".
Z osobistej praktyki pedagogicznej, pracy przy warsztatach fotograficznych widzę duże możliwości wykorzystania obrazu fotograficznego w programach edukacyjnych. Fotografia jest idealnym środkiem pomocnym w dialogu międzykulturowym i nauce o otaczającym nas świecie, wizualnym wsparciem lekcji geografii, historii, socjologii.
Bogactwo nauki o fotografii ( optyki, fotochemii, patrzenia fotograficznego...) jest znakomitym impulsem do pobudzenia ogólnych zainteresowań każdego ucznia- od chemii po historie sztuki. Prowadzone warsztaty fotograficzne w społecznościach wykluczonych pomagają w procesach socjalizacji.

Wszystkie osoby "patrzące" podobnie zapraszam do wymiany myśli, współpracy przy projektach medialnych i edukacyjnych

Tomasz Grzyb

Tuesday, October 13, 2009

„KHAYELITSHA –NASZ NOWY DOM”


ZAPRASZAMY NA WYSTAWĘ PT. „KHAYELITSHA –NASZ NOWY DOM”

Wystawa jest wizualną próbą przybliżenia życia codziennego mieszkańców Khayelitshy – osady Afrykanów pod Kapsztadem w Republice Południowej Afryki. Khayelitsha w języku ludu Khosa oznacza „Nasz Nowy Dom”. Obok Soweto i Madanstane jest jednym z tzw. ”township” czyli nieformalną osadą czarnoskórej ludności. Historia powstania Khayelitshy i jej obecny charakter związany jest apartheidem - systemem segregacji rasowej istniejącym w RPA od Drugiej Wojny Światowej do połowy lat 90. XX wieku. Apartheid w wymiarze przestrzennym oznaczał przymusowy rozdział miejsca zamieszkania w zależności od koloru skóry. Afrykańskim robotnikom pracującym w Kapsztadzie wyznaczono do zamieszkania specjalne miejsca ulokowane poza miastem. W tych „miastach-sypialniach” mogli mieszkać jednak wyłącznie mężczyźni. Afrykańskie rodziny, łamiąc rasistowskie zakazy, jednakże budowały z kawałków blachy, tektury i drewna tymczasowe domy. W ten sposób powstałe slumsy wciąż pozostają miejscem zamieszkania dla wielu czarnoskórych Afrykanów – dzieci, kobiet i mężczyzn. Po upadku systemu apartheidu, liczba ludności mieszkającej w slumsach paradoksalnie wzrosła. Poszukujący lepszego życia mieszkańcy wsi oraz imigranci z sąsiednich krajów przybywają do tych nieformalnych osad położonych blisko dużych aglomeracji. Obecnie Khayelitsha liczy – według różnych danych szacunkowych - od 0,5 miliona do 2 ml osób. Demokratycznie wybrane władze RPA starają się pomóc jej mieszkańcom realizując programy budowy domów dla najuboższych, poprawy infrastruktury sanitarnej, projekty edukacyjne czy też promujące ochronę zdrowia. Podejmowane przez rząd RPA działania nie są jednak w stanie zniwelować ogromnych nierówności powstałych przez dziesięciolecia. Mimo rządowej polityki afirmacji ekonomicznej ludności afrykańskiej, większość mieszkańców Khayelitshy niezmiennie żyje w warunkach nędzy. Ludność ta jest dotknięta wielkimi problemami społecznymi wynikającymi ze skrajnego ubóstwa – około osiemdziesięcioprocentowym bezrobociem, pandemią AIDS, wszechobecną przestępczością.

Wystawa otwarta od 8 do 30 maja w wrocławskiej Mediatece Plac Tetralny 5


Site C. Najuboższa slumsowa część Khayelitshy.






Imikhukhu.
Większość ludności Khayelitshy mieszka w prowizorycznych domach zwanych imikhukhu. Domy te zbudowane z blachy drewna nie są komfortowe. W nocy jest w nich zimno, w ciągu dnia gorąco, przeciekają kiedy pada deszcz.





Zycie ulicy.
Site C, Khayelitsha






Sklepy Spaza.
Symbol nieformalnej ekonomi. Bezrobotni mieszkańcy Khayelitshy aby przeżyć muszą pracować w tzw. „ szarej strefie”.Większość z nich żyje z drobnego handlu , rzemiosła, ulicznej gastronomi, prowadząc nielegalne sklepy zwane spaza shops.







Z wizytą w domu Cristiny.
Site C, Khayelitsha





Venziwayo.
Nowe domy dla najuboższych zbudowanie w ramach rządowego Programu Odbudowy i Rozwoju. Mieszkańcy slumsów nazwali je złośliwie venziwayo ( czyli twoje stopy wystają na zewnątrz ). Mimo niewielkich rozmiarów domy te są marzenie wielu południowo afrykańskich rodzin.





W ogrodach Abalimi.
Abalimi w języku ludu Khosa oznacza plantatorów. Jest skrótem od Abalimi Bezekhaya organizacji pozarządowej promującej miejskie ekologiczne rolnictwo wśród ludności Khayelitshy. Priorytetem działalności Abalimi jest zmiana zniszczonego ekosystemu osady i walka ubóstwem. Cele te organizacja realizuje min. poprzez rozbudowę obszarów zieleni miejskiej , tworzenie ogrodów działkowych i edukacje z zakresu ekologicznej uprawy warzyw i owoców.






Kobiety z ludu Khosa w tradycyjnych strojach , podczas obchodów XXV-lecia działalności organizacji Abalimi Bezekhaya.




Przedszkole Noumelo.
Ponad połowę mieszkańców osiedla stanowią dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia.






Niedzielne popołudnie mieszkańców Khayelitshy.






Tekst i zdjęcia: Tomasz Grzyb


Dlaczego oni robią zdjęcia ... co fotografują ?

Socjologiczną próbę odpowiedzi na to istotne pytanie- sens pstrykania fotek możemy znaleźć w "Ikonosferze" . Artykuł Piotra Kławsiuća pt." Dlaczego ludzie robią zdjęcia" nie jest jednak analizą pracy i dzieł wybitnych fotografików. Autor przede wszystkim szuka odpowiedzi na pytanie -czym dla masowego posiadacza aparatu fotograficznego jest fotografowanie, jakie spełnia ono funkcje i jakie stoją za nim motywacje?
-------------------------------------------------------------
Ikonosfera to jedno z nielicznych polskich mediów akademickich propagujących antropologie bądź socjologie wizualną jako sposób badania otaczającej nas rzeczywistości społecznej.

Dialog w obiektywie

Dialog w obiektywie
Komisja Europejska organizuje konkurs na zdjęcia promujące dialog międzykulturowy. Konkurs skierowany jest do wszystkich obywateli UE. Można zgłosić maksymalnie trzy zdjęcia. Należy je zatytułować i opisać (do 150 słów). Na zwycięzców czekają nagrody - aparaty fotograficzne i wycieczki do europejskich stolic. Fotografie można przesyłać do 30 maja 2008 r. Więcej informacji na stronie Europejskiego Roku Dialogu Międzykulturowego 2008.